TEGO SIĘ UCZYMY W LUTYM – GRUPA IV

„A jak będę dorosła…” Danuta Wawiłow – wiersz

Jak mi ręce urosną,
jak mi nogi urosną,
jak już będę dorosła
i wysoka jak sosna,
to zostanę, zostanę, zostanę… no, kim?
To na pewno zostanę lekarzem!
Przyjdę w białym fartuchu,
mamie zajrzę do ucha,
tatę klepnę po brzuchu,
powiem: ,,Trzyma j się, zuchu!”,
i zapiszę, zapiszę, zapiszę… no, co?
I zapiszę paskudne lekarstwo!
Co mi płacze i krzyki!
Będę robić zastrzyki!
Będę strasznie się trudzić!
A jak już mi się znudzi,
to zostanę, zostanę, zostanę… no, kim?
To zostanę okrutnym piratem!
Nie posłucham się taty.
Będę strzelać z armaty,
będę w worku pękatym
przechowywać dukaty,
będę straszną mieć brodę i pistolet… i co?
I piracką przepaskę na oku!
Co mi wiatry i burze!
Mogę trwać jak najdłużej!
Niechaj żyją podróże!
A jak nimi się znużę,
to pojadę, pojadę, pojadę… no, gdzie?
To pojadę z powrotem do mamy!

 

„Mróz, mróz” piosenka

1.Mróz, mróz! Śnieg, śnieg! Sanie za saniami!
Dzwonią dzwonki, konie biją raźno podkówkami. (bis)

2.Dalej! Dalej! Sanie mkną po śniegu.
Za saniami małe sanki pędzą w szybkim biegu. (bis)

3. Z drogi! Z drogi! Jedzie kulig, jedzie!
Z tyłu Basia, w środku Hania, Michał jest na przedzie. (bis)

4. Hu, ha! Hu, ha! Nic nas nie zatrzyma!
Śnieg zacina, w uszach dzwoni, niech nam żyje zima! (bis)